Krem z orzechów laskowych potrafi zaskoczyć tym, jak szybko przechodzi drogę od chrupiących orzechów do gładkiej pasty do smarowania. Największa różnica w smaku robi porządne uprażenie orzechów – wtedy krem ma głęboki, „cukierniczy” aromat bez żadnych sztucznych dodatków. Konsystencja wychodzi dokładnie taka, jak lubiana: od gęstej pasty po miękki, lejący krem do polewania. Całość da się zrobić w jednym robocie kuchennym, a potem zostaje tylko przełożyć do słoika i używać na tysiąc sposobów.
Składniki na domowy krem z orzechów laskowych
Porcja daje ok. 350–450 g kremu (zależnie od ilości dosładzania i dodatku tłuszczu). Jeśli ma być bardziej „do smarowania” niż „do jedzenia łyżeczką”, warto dodać odrobinę oleju.
- 300 g orzechów laskowych (najlepiej całych, nieprażonych)
- 60–90 g cukru pudru lub drobnego cukru (do smaku)
- 1/3 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub 1/2 łyżeczki wanilii
- 20–40 g oleju neutralnego (rzepakowy) lub z orzechów laskowych – opcjonalnie, do regulacji konsystencji
- 1–2 łyżki kakao – opcjonalnie (wersja kakaowa)
Przygotowanie kremu z orzechów laskowych krok po kroku
- Rozgrzać piekarnik do 170°C (góra–dół). Orzechy rozsypać na blasze w jednej warstwie.
- Prażyć 10–12 minut, mieszając raz w połowie. Orzechy mają pachnieć intensywnie i lekko ściemnieć, ale nie mogą się przypalić (gorzki posmak zostaje w kremie).
- Przesypać gorące orzechy na czystą ściereczkę, zwinąć i energicznie pocierać 30–60 sekund, żeby pozbyć się części skórek. Nie trzeba usuwać ich idealnie, ale im mniej skórek, tym delikatniejszy smak i jaśniejszy kolor.
-
Przełożyć orzechy do malaksera/robota z ostrzem (lub mocnego blendera kielichowego) i miksować na wysokich obrotach. Najpierw powstanie gruba kruszonka, potem wilgotny „piasek”, a następnie masa zacznie się zbijać w kulę.
W tym momencie często pojawia się myśl, że „to się nie uda”. Uda się – potrzeba tylko czasu i zeskrobania masy ze ścianek.
- Zatrzymać urządzenie 2–3 razy, zebrać masę ze ścianek i dna. Kontynuować miksowanie, aż orzechy puszczą tłuszcz i zrobi się wyraźnie bardziej kremowo. Zwykle zajmuje to 6–12 minut pracy urządzenia (w zależności od mocy i rodzaju robota).
- Dodać sól i wanilię, zmiksować chwilę. Następnie dosypywać cukier (lub cukier puder) w 2–3 partiach, miksując po każdej. Jeśli używany jest drobny cukier, warto dać robocie dodatkową minutę, żeby kryształki dobrze się rozpuściły w tłuszczu.
-
Ocenić konsystencję. Jeśli krem ma być bardziej płynny i łatwiejszy do rozsmarowania, dodać stopniowo olej (po 1 łyżce), miksując do połączenia.
Olej nie jest obowiązkowy, ale robi dużą różnicę przy smarowaniu pieczywa – zwłaszcza po schłodzeniu w lodówce.
- Spróbować i ewentualnie skorygować: szczypta soli podbija orzechowość, a dodatkowe 10–20 g cukru zaokrągla smak. Zmiksować ostatni raz, aż masa będzie gładka.
- Przełożyć do wyparzonego i suchego słoika. Wystudzić do temperatury pokojowej i zakręcić. Jeśli krem wyszedł ciepły, lepiej nie zamykać go od razu „na ciasno” – kondensacja pary może skrócić trwałość.
Im dłużej miksowanie trwa po etapie „mokrego piasku”, tym gładszy krem. Jeśli robot się grzeje, warto zrobić 2–3 minuty przerwy i wrócić do miksowania – urządzenie i orzechy to docenią.
Wartości odżywcze kremu z orzechów laskowych
To krem o wysokiej gęstości odżywczej: sporo zdrowych tłuszczów, trochę białka i dużo sytości. Dokładne liczby zależą od ilości cukru i dodatku oleju, ale orientacyjnie (na 100 g, przy 300 g orzechów i 75 g cukru, bez dodatkowego oleju) wychodzi:
ok. 600–650 kcal, tłuszcz 52–58 g, węglowodany 18–25 g, białko 12–15 g, błonnik 7–10 g.
Warianty: krem z orzechów laskowych dopasowany do potrzeb
Krem z orzechów laskowych bez cukru (łagodniejszy, bardziej „orzechowy”)
Cukier można pominąć całkowicie, a słodycz zbudować inaczej. Najprościej dodać 1–2 miękkie daktyle bez pestek (wcześniej namoczone 10 minut i dobrze osuszone) albo 1–2 łyżki erytrytolu w pudrze. Wersja bez cukru bywa odrobinę bardziej „surowa” w odbiorze, dlatego szczególnie ważne jest solidne prażenie orzechów i szczypta soli.
W tej wersji często przydaje się 1–2 łyżki oleju, bo brak cukru pudru (który lekko „zmiękcza” teksturę) może dać wrażenie bardziej zwartej pasty.
Krem z orzechów laskowych z kakao (domowa wersja „czekoladowa”)
Do gotowej bazy wystarczy dodać 1–2 łyżki kakao i zmiksować do połączenia. Kakao zagęszcza, więc jeśli krem ma pozostać miękki, warto dorzucić 1 łyżkę oleju więcej.
Jeśli kakao ma być mocno wyczuwalne, lepiej dosłodzić minimalnie bardziej (kakao potrafi „zjeść” słodycz). Dobrze działa też drobna szczypta soli ponad standardową ilość – smak robi się pełniejszy, mniej płaski.
Kakao dodawane na samym początku lubi oblepiać ścianki i utrudniać kremowanie orzechów. Najczyściej wychodzi, gdy najpierw powstanie gładka pasta orzechowa, a dopiero potem trafia kakao.
Przechowywanie i konsystencja kremu z orzechów laskowych
W temperaturze pokojowej (w chłodnej szafce) krem jest najbardziej plastyczny, ale trwałość jest wtedy krótsza. Najbezpieczniej trzymać w lodówce: smak zostaje stabilny, a tłuszcze wolniej jełczeją. Naturalne jest to, że po czasie na wierzchu może pojawić się odrobina oleju – wystarczy zamieszać.
Przy czystym nabieraniu (łyżka bez okruszków i bez wilgoci) krem w lodówce spokojnie wytrzymuje 3–4 tygodnie. W temperaturze pokojowej lepiej zjeść w 7–10 dni, zwłaszcza jeśli w kuchni jest ciepło.
Jak uratować zbyt gęsty krem z orzechów laskowych
Najczęściej gęstnieje po schłodzeniu – to normalne, bo tłuszcz z orzechów tężeje. Wystarczy zostawić słoik na blacie na 15–20 minut i przemieszać. Jeśli nadal jest za twardo, dolewać olej po 1 łyżeczce i krótko mieszać (albo zmiksować porcję ponownie w robocie).
Gdy krem jest „suchy” już na etapie miksowania, przyczyną bywa zbyt krótki czas pracy urządzenia lub zbyt mała ilość orzechów w misie (ostrza nie łapią masy). Wtedy pomaga dołożyć garść orzechów lub przełożyć całość do mniejszego naczynia/blendera, gdzie masa będzie wyżej.
Jak naprawić rozwarstwienie albo „ziarnistą” teksturę
Rozwarstwienie (olej na wierzchu) to zwykle tylko separacja tłuszczu – wystarczy porządnie wymieszać. Jeśli krem jest ziarnisty, najczęściej winny jest cukier w kryształkach dodany za wcześnie lub za krótko miksowany. Pomaga dalsze miksowanie i odrobina oleju, który ułatwia „wypolerowanie” masy.
Ziarnistość potrafi też pochodzić od skórek – im więcej zostało na orzechach, tym bardziej wyczuwalne drobinki. Następnym razem warto je mocniej „wytrzeć” w ściereczce po prażeniu.
Jak używać kremu z orzechów laskowych na co dzień (szybkie pomysły)
- do owsianki i jogurtu: 1 łyżka wystarczy, żeby zrobić efekt „deserowy”
- jako nadzienie do naleśników, gofrów i rogalików
- do tostów z bananem lub jabłkiem i szczyptą cynamonu
- jako baza do sosu: łyżka kremu + odrobina ciepłego mleka = szybkie polewanie do lodów lub ciasta
- do domowych batonów i kulek mocy (wiąże masę lepiej niż masło)
