Makaron z krewetkami i szpinakiem sprawdza się, gdy trzeba zrobić szybki, konkretny obiad w tygodniu, a nie ma ochoty na długie stanie przy kuchence. Danie jest lekkie, ale sycące, dobrze pasuje zarówno na codzienny obiad, jak i na prostą kolację z kimś, kogo chce się ugościć czymś domowym, ale efektownym. Krewetki smażą się błyskawicznie, szpinak mięknie dosłownie w minutę, a całość opiera się na kilku składnikach, które łatwo mieć pod ręką. W tym przepisie bazą sosu jest śmietanka i czosnek, co daje kremowy, aromatyczny efekt bez zbędnych kombinacji.
Składniki na makaron z krewetkami i szpinakiem (2–3 porcje)
W przepisie użyty jest makaron długi, ale sprawdzi się też krótki, ważne, by miał trochę „mięsa”, do którego sos dobrze się przyczepi.
- 200–250 g makaronu (spaghetti, linguine, tagliatelle lub penne)
- 250–300 g krewetek surowych, obranych (najlepiej z ogonkami, mogą być mrożone)
- 100–120 g świeżego szpinaku baby (około 2–3 sporych garści)
- 200 ml śmietanki 30% (może być 18% do sosów, ale 30% daje lepszą konsystencję)
- 2–3 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy lub oleju o neutralnym smaku
- 1 łyżka masła
- 30–40 g drobno startego parmezanu lub innego twardego sera typu Grana Padano
- 1/3–1/2 łyżeczki płatków chili lub szczypta ostrej papryki (opcjonalnie)
- 1/3 łyżeczki słodkiej papryki (opcjonalnie, dla koloru i aromatu)
- 1/3 cytryny – sok i odrobina startej skórki (tylko część żółta)
- sól i świeżo mielony pieprz do smaku
- ok. 50–70 ml wody z gotowania makaronu (do regulacji gęstości sosu)
Jeśli używane są krewetki mrożone, trzeba je wcześniej dokładnie rozmrozić w lodówce lub pod bieżącą, zimną wodą i bardzo dobrze osuszyć papierowym ręcznikiem.
Przygotowanie makaronu z krewetkami i szpinakiem
- Ugotować makaron w dużej ilości osolonej wody (jak na morze – woda powinna być wyraźnie słona). Gotować 1 minutę krócej niż podaje opakowanie, żeby makaron doszedł w sosie. Przed odlaniem wody odłożyć około szklanki wody z gotowania – przyda się do sosu.
- Przygotować krewetki. Jeśli są mrożone – dokładnie rozmrozić i osuszyć. W razie potrzeby usunąć „żyłkę” na grzbiecie (naciąć lekko krewetkę wzdłuż i wyciągnąć ciemną nitkę). Osolić delikatnie i oprószyć pieprzem, można też dodać szczyptę słodkiej papryki.
- Posiekać czosnek na cienkie plasterki lub drobną kosteczkę. Cytrynę sparzyć, zetrzeć odrobinę skórki (tylko żółtą warstwę) i wycisnąć sok – na razie wystarczy 1–2 łyżeczki, reszta do doprawienia na końcu.
- Podsmażyć krewetki. Na dużej patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy i 1 łyżkę masła na średnio-wysokim ogniu. Kiedy tłuszcz będzie gorący, wrzucić krewetki w jednej warstwie. Smażyć z jednej strony około 1,5–2 minut, aż zaczną różowieć i lekko się zwijać, przewrócić na drugą stronę i smażyć kolejną minutę. Nie przesmażać – po zbyt długim smażeniu stają się gumowate. Usmażone krewetki zdjąć z patelni na talerz.
- Przygotować bazę sosu. Na tej samej patelni (nie myć, na tym samym tłuszczu zostaje smak krewetek) dolać 1 łyżkę oliwy, jeśli patelnia jest sucha. Zmniejszyć ogień na średni, wrzucić posiekany czosnek. Smażyć bardzo krótko, około 30–40 sekund, tylko do lekkiego zrumienienia na brzegach. Czosnek nie może się przypalić, bo sos będzie gorzki.
- Dodać śmietankę i przyprawy. Wlać śmietankę, dodać płatki chili (jeśli danie ma być pikantne), ewentualnie szczyptę słodkiej papryki. Posolić i popieprzyć, ale z solą ostrożnie – parmezan też jest słony. Całość zagotować, po czym zmniejszyć ogień i gotować 3–4 minuty, żeby sos lekko zgęstniał.
- Dodać szpinak. Do sosu wrzucić umyty i osuszony szpinak. Początkowo może wydawać się go za dużo, ale szybko „siądzie”. Mieszać, aż liście zwiędną – zajmie to około 1–2 minut. Jeśli używany jest szpinak z grubszymi łodyżkami, warto wcześniej oderwać twardsze części, żeby w sosie zostały tylko delikatne liście.
- Zagęścić sos parmezanem. Zmniejszyć ogień do małego. Wsypać starty parmezan i mieszać, aż się rozpuści i połączy ze śmietanką. W tym momencie sos może się wydawać za gęsty – wtedy dolać odrobinę wody z makaronu i wymieszać do uzyskania kremowej konsystencji, która ładnie oblepia łyżkę.
- Połączyć makaron z sosem. Na patelnię z sosem dodać ugotowany makaron. Jeśli makaron zdążył wystygnąć i lekko się posklejał, można go szybko przepłukać gorącą wodą lub polać niewielką ilością wody z czajnika. Wymieszać energicznie z sosem na małym ogniu przez około 1 minutę, podlewając w razie potrzeby jeszcze odrobiną wody z gotowania, aż sos dokładnie oblepi makaron.
- Dodać krewetki i cytrynę. Na końcu dołożyć z powrotem usmażone krewetki i wymieszać delikatnie, tylko do podgrzania (maksymalnie 1 minuta). Skropić sokiem z cytryny (zacząć od 1–2 łyżeczek), dodać odrobinkę startej skórki i jeszcze raz spróbować. W razie potrzeby doprawić solą, pieprzem lub chili.
Lekko niedogotowany makaron i dodanie odrobiny wody z gotowania do sosu sprawia, że całość łączy się w jedną, kremową potrawę zamiast makaronu pływającego w „oddzielonym” sosie.
Wartości odżywcze makaronu z krewetkami i szpinakiem
Porcja tego makaronu (1/2–1/3 całości, w zależności od apetytu) to solidne źródło białka z krewetek oraz węglowodanów z makaronu. Krewetki są niskokaloryczne, zawierają sporo białka i niemal śladowe ilości tłuszczu, dlatego większą część kaloryczności dania daje makaron, śmietanka i ser.
Średnio porcja to ok. 550–750 kcal, w zależności od ilości makaronu i sera. Przy makaronie 250 g na 3 porcje, śmietance 30% i 40 g parmezanu można przyjąć, że to raczej górna granica. Jeśli użyje się śmietanki 18%, trochę mniej sera i makaronu pełnoziarnistego, kaloryczność od razu spada, a danie nadal pozostaje sycące.
Szpinak wnosi sporo żelaza, kwasu foliowego i błonnika, choć jego objętość po zblanszowaniu znacznie się zmniejsza. Dlatego warto nie żałować ilości – te 100–120 g naprawdę nie jest przesadą. Dodatek cytryny poprawia wchłanianie niektórych składników i lekko „odświeża” śmietankowy charakter sosu.
Fit wersja makaronu z krewetkami i szpinakiem
Jeśli zależy na lżejszej wersji, bez dużej ilości śmietanki, zamiast klasycznego sosu śmietanowego można zrobić wersję pół na pół: część śmietanki zastąpić mlekiem o wyższej zawartości tłuszczu (np. 3,2%) albo bulionem warzywnym. Wtedy sos będzie mniej kaloryczny, ale nadal kremowy, zwłaszcza jeśli nie zrezygnuje się całkowicie z parmezanu, tylko odrobinę zmniejszy jego ilość.
Dobrym pomysłem jest też użycie makaronu pełnoziarnistego – ma więcej błonnika, dzięki czemu dłużej syci. W takim wydaniu sprawdzi się też większa ilość szpinaku, nawet 150–200 g. Danie zyskuje bardziej „zielony” charakter, ale nadal jest wyraźnie makaronowe i konkretne.
Zamiast smażenia krewetek na maśle można usmażyć je wyłącznie na oliwie, a pod koniec dodać tylko małą łyżeczkę masła dla smaku. Taka drobna zmiana, a robi różnicę w kaloryczności, nie psując wrażenia kremowego sosu.
Jak podawać i z czym podać makaron z krewetkami
Makaron z krewetkami i szpinakiem najlepiej smakuje od razu po przygotowaniu, kiedy sos jest jeszcze płynny i jedwabisty, a krewetki miękkie i sprężyste. Dania z krewetkami generalnie nie lubią odgrzewania – po ponownym podgrzaniu krewetki stają się twarde, a sos gęstnieje i traci swoją lekkość.
Na talerzu dobrze posypać danie dodatkową odrobiną startego parmezanu i świeżo mielonym pieprzem. Jeśli w domu są pod ręką świeże zioła, pasuje posiekana natka pietruszki lub kilka listków bazylii. Do tego wystarczy prosta sałata – na przykład miks sałat z lekkim winegretem na bazie oliwy, soku z cytryny i odrobiny miodu.
Jeśli sos wyszedł odrobinę zbyt gęsty, tuż przed podaniem można jeszcze raz dodać 1–2 łyżki gorącej wody (z czajnika) i porządnie wszystko wymieszać na patelni. Danie od razu będzie wyglądało lżej i bardziej „restauracyjnie”.
Najczęstsze błędy przy makaronie z krewetkami i szpinakiem
Mimo że to proste danie, kilka rzeczy potrafi popsuć efekt. Warto o nich pamiętać, zwłaszcza przy pierwszym przygotowaniu.
- Przesmażone krewetki – najczęstszy problem. Krewetki trzeba smażyć krótko, na dobrze rozgrzanym tłuszczu. Jak tylko zrobią się różowe i zaczną się zwijać w „C”, należy je zdjąć. Zwinięte ciasno w „O” są już zwykle przesmażone i gumowe.
- Przypalony czosnek – czosnek szybko łapie kolor na gorącej patelni, a przypalony robi się gorzki. Pomaga zmniejszenie ognia przed jego dodaniem oraz krótkie smażenie. W razie mocnego przypalenia lepiej wyrzucić i zacząć od nowa, niż ratować sos o spalonym posmaku.
- Za mało soli w wodzie na makaron – niedosolonej wody nie da się „nadrobić” solą w sosie. Lepiej bardziej posolić wodę, a potem w sosie doprawiać ostrożniej.
- Brak użycia wody z makaronu – to właśnie skrobiowa woda z garnka pozwala połączyć sos śmietanowy z makaronem w gładką całość. Sama śmietanka i ser potrafią się zbyt mocno „ściąć” i zrobić bardzo gęsty, ciężki sos.
- Zbyt dużo cytryny na raz – kwas nadaje lekkości, ale w nadmiarze może zdominować smak. Bezpieczniej dodawać ją stopniowo, próbując po każdej porcji.
Jeśli makaron ma być przygotowany dla większej liczby osób, lepiej zrobić go w dwóch turach niż napchać wszystko na jedną, małą patelnię. Zbyt duża ilość składników na małej powierzchni sprawia, że zamiast smażenia zaczyna się duszenie, a krewetki gotują się we własnym sosie, przez co tracą na smaku i teksturze.
Sam przepis jest na tyle prosty, że po jednym–dwóch razach można gotować go niemal z pamięci, dopasowując ilość czosnku, ostrość i ilość cytryny pod własne upodobania. Dzięki temu to danie szybko staje się stałym punktem szybkich, domowych obiadów.
