Suszone jabłka to najszybszy sposób na zdrową, chrupiącą przekąskę bez grama chemii. Przy odrobinie organizacji można zrobić zapas na całą jesień i zimę, korzystając tylko z naturalnych metod suszenia. Zero cukru, zero ulepszaczy, tylko jabłka i powietrze – reszta to kwestia dobrania odpowiedniej techniki. Suszyć da się na kaloryferze, nad piecem, na słońcu, a nawet na kratce w dobrze wentylowanej kuchni. Odpowiednie krojenie i ustawienie plastrów robi większą różnicę niż wymyślny sprzęt.
Składniki na suszone jabłka
Proporcje łatwo skalować. Poniżej ilość wygodna na jedną dużą blachę lub kratkę do suszenia.
- 1 kg twardych, jędrnych jabłek (świetnie sprawdzają się: szara reneta, ligol, jonagold, szampion)
- ok. 1–1,5 l zimnej wody
- sok z 1 cytryny (opcjonalnie, żeby jabłka nie ściemniały)
- ewentualnie 1 łyżeczka cynamonu lub kardamonu – jeśli ma być wersja aromatyzowana
Przygotowanie suszonych jabłek – krok po kroku
-
Umycie i przygotowanie jabłek
Jabłka dokładnie umyć pod bieżącą wodą, szczególnie jeśli mają zostać ze skórką. Skórka po suszeniu daje dobrą chrupkość i dodatkowy błonnik, więc obieranie nie jest konieczne – chyba że owoce mają bardzo grubą lub uszkodzoną skórę. -
Usunięcie gniazd nasiennych
Szypułki odciąć. Gniazda nasienne najlepiej usunąć specjalnym wykrajaczem do jabłek lub małym nożykiem – tak, żeby powstał równy otwór przez środek owocu. Dzięki temu plastry suszą się równomiernie i wyglądają estetycznie. -
Krojenie w plastry
Jabłka kroić w plastry o grubości 3–5 mm. Cieńsze szybciej wyschną, ale łatwiej się przypalą lub pokruszą; grubsze będą bardziej „gumowe”. Dobrze trzymać jedną grubość na całą partię – wtedy suszenie idzie równo. -
Krótka kąpiel w wodzie z cytryną
Do miski wlać wodę, dodać sok z 1 cytryny i wymieszać. Każdą partię świeżo pokrojonych jabłek od razu zanurzać w tej wodzie na 3–5 minut. Zmniejszy to ciemnienie miąższu i delikatnie go odświeży. Odcedzić na sicie, osuszyć ręcznikiem papierowym – im mniej powierzchownej wilgoci, tym sprawniej pójdzie suszenie. -
Opcjonalne przyprawienie
Jeśli ma to być przekąska „na słodko”, można bardzo delikatnie oprószyć plastry cynamonem lub odrobiną kardamonu. Przyprawy dawać skromnie – przy suszeniu smak się koncentruje. -
Rozłożenie jabłek do suszenia
Plastry rozłożyć w pojedynczej warstwie na kratce, sicie, czystej kuchennej ściereczce lub papierze do pieczenia. Plastry nie mogą na siebie zachodzić, inaczej w tych miejscach zaczną pleśnieć zamiast schnąć. -
Wybranie metody naturalnego suszenia
Teraz czas na decyzję: suszenie na kaloryferze, nad piecem, na słońcu lub w przewiewnym miejscu w kuchni. W dalszej części opis szczegółowo każdą metodę – przy tym kroku wystarczy wybrać, gdzie trafi pierwsza partia jabłek. -
Obracanie plastrów
Niezależnie od metody, plastry warto obracać co 6–12 godzin. Dzięki temu równomiernie wysychają, nie przywierają do podłoża i nie tworzą się wilgotne „kieszenie”, które lubią pleśnieć. -
Kontrola stopnia wysuszenia
Dobrze wysuszone jabłko jest elastyczne, ale nie mokre w dotyku. Po przełamaniu nie powinien wypływać żaden sok, a struktura ma przypominać skórkę owocową – lekko giętką, nie kruchą jak chips. Jeśli plaster łamie się jak szkło, jest wysuszony „na wiór” – też jest zjadliwy, ale mniej wygodny do podgryzania. -
Studzenie i „odpoczynek”
Po zakończeniu suszenia jabłka zostawić na kratce w temperaturze pokojowej na co najmniej 2–3 godziny. Ten etap pozwala wyrównać wilgotność między wierzchem a środkiem plastrów. Dopiero po tym czasie przekładać do docelowych pojemników.
Najczęstszy błąd przy suszeniu jabłek to zbyt duża grubość plastrów i ciasne ułożenie. Lepszy cienki plaster na większej powierzchni niż grube talarki ściśnięte na małym sicie – szczególnie przy naturalnym suszeniu bez wentylatora.
Naturalne metody suszenia jabłek – bez suszarki i piekarnika
Suszenie jabłek na kaloryferze
To jedna z najwygodniejszych metod w sezonie grzewczym. Kaloryfer działa jak delikatny, stały grzejnik, dzięki czemu proces idzie wolno, ale bez ryzyka przypalenia.
Plastry jabłek najlepiej ułożyć na gęstej kratce, metalowym sitku lub pergaminie rozłożonym na ruszcie. Całość położyć na kaloryferze tak, żeby powietrze mogło swobodnie krążyć. Temperatura powierzchni grzejnika zwykle waha się w okolicach 40–60°C – to idealny zakres do suszenia owoców.
Przy tej metodzie jabłka potrzebują zwykle 2–4 dni, w zależności od wilgotności w mieszkaniu i grubości plastrów. Warto je obracać przynajmniej rano i wieczorem. To dobra opcja dla zabieganych – suszenie „robi się samo”, bez pilnowania.
Suszenie jabłek na słońcu
Metoda bardzo naturalna, ale wymagająca suchej, słonecznej pogody. Idealna na późne lato i wczesną jesień, kiedy dni są jeszcze ciepłe, ale nie parne.
Plastry jabłek ułożyć na czystej, gęstej siatce lub kratce, najlepiej tak, by dostęp miało powietrze z dołu i z góry. Całość dobrze zabezpieczyć przed owadami – sprawdza się gaza, cienka firanka lub specjalna siatka na żywność. Stanowisko ustawić w miejscu, gdzie jest słońce i lekki przewiew, ale bez bezpośredniego kontaktu z deszczem czy rosą.
Przy mocnym słońcu suszenie trwa ok. 2–3 dni. Na noc jabłka warto przenieść do domu, żeby nie chłonęły wilgoci z powietrza. Ta metoda daje bardzo intensywny smak – słońce „koncentruje” aromat jabłek w wyjątkowy sposób.
Suszenie jabłek w przewiewnym miejscu
Opcja dobra, gdy brak kaloryfera i odpowiedniego słońca. Wymaga cierpliwości, ale działa. Idealne jest miejsce z naturalnym ruchem powietrza: korytarz, spiżarnia z uchylonym oknem, szafka z kratką wentylacyjną, strych.
Plastry jabłek można nawlec na nitkę (jak korale) i powiesić lub rozłożyć na kratkach. Trzeba pilnować, by owoce się nie stykały i miały dostęp powietrza ze wszystkich stron. Przy tej metodzie suszenie trwa zwykle 5–10 dni. Raz dziennie warto skontrolować, czy owoce nie łapią pleśni – jeśli któryś plaster wydaje się śliski lub ma podejrzany nalot, od razu go usunąć.
Wartości odżywcze suszonych jabłek
Suszenie nie dodaje kaloryczności, tylko ją koncentruje. Z grubsza przyjmuje się, że:
Świeże jabłko (ok. 180 g) ma ok. 90–100 kcal. Ta sama ilość jabłka po wysuszeniu waży ok. 25–30 g, ale energetycznie nadal to ok. 90–100 kcal. Czyli 100 g suszu ma już około 250–300 kcal.
W suszonych jabłkach zostaje sporo błonnika, trochę witaminy C (część ucieka, ale nie cała) i przede wszystkim naturalne cukry owocowe. To świetna przekąska zamiast słodyczy, ale nadal kaloryczna – dlatego lepiej traktować ją jako dodatkową energię „do kieszeni”, a nie coś bez konsekwencji.
Na plus: zero dodatku cukru, zero tłuszczu, brak utwardzonych olejów i polepszaczy. Przy naturalnym suszeniu wszystko zależy wyłącznie od jakości jabłek.
Jak przechowywać suszone jabłka, żeby nie pleśniały
Suszone jabłka są wygodne dopiero wtedy, gdy dobrze przetrwają kilka miesięcy. Tu liczy się nie tylko stopień wysuszenia, ale też sposób przechowywania.
Przede wszystkim jabłka muszą być całkowicie wystudzone po suszeniu. Nawet lekko ciepłe w zamkniętym słoiku złapią skroploną parę i po kilku dniach zaczną się psuć. Najbezpieczniej zostawić je na noc na kratce, a dopiero następnego dnia pakować.
Najlepiej sprawdzają się:
- słoiki szklane z dobrze domykającą się pokrywką,
- puszki metalowe z pokrywką,
- płócienne woreczki – pod warunkiem, że pomieszczenie jest suche.
Pojemniki trzymać w chłodnym, suchym i ciemnym miejscu – spiżarnia, szafka z dala od kuchenki i piekarnika. Dobrze wysuszone jabłka, przechowywane w takich warunkach, spokojnie wytrzymują 6–12 miesięcy.
Raz na jakiś czas warto otworzyć słoik i „przeglądnąć” zawartość. Jeśli pojawi się chociaż jeden plaster z nalotem, cały słoik trzeba wyrzucić. Pleśń w suszonych owocach rozwija się szybko i przenika głębiej, niż widać gołym okiem.
Do czego używać domowych suszonych jabłek
Suszone jabłka świetnie nadają się nie tylko do podjadania prosto ze słoika. Sprawdzają się jako szybki dodatek do śniadań i deserów, szczególnie gdy brakuje świeżych owoców.
Najprostsze zastosowanie to owsianka lub jaglanka. Wystarczy garść suszu dorzucić do gotujących się płatków – jabłka zmiękną, oddadzą aromat i naturalną słodycz. Nie trzeba wtedy dodatkowego cukru ani miodu.
Suszone plastry można też:
– wrzucić do herbaty zamiast aromatyzowanych saszetek – świetnie łączą się z czarną i czerwoną herbatą,
– dodać do domowej granoli – pokroić na mniejsze kawałki i wymieszać z płatkami owsianymi i orzechami,
– wykorzystać do kompotu wigilijnego – naturalnie słodki, głęboki smak, bez dosładzania,
– posiekać i dorzucić do ciast drożdżowych zamiast rodzynek.
Jeśli jabłka wyszły za twarde do chrupania, nie ma straty – wystarczy je na chwilę zalać gorącą wodą, herbatą lub mlekiem. Po kilku minutach z powrotem stają się miękkie i świetnie sprawdzają się w deserach na ciepło.
